Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 30 września 2013

396.

         


 Koenzym Q10 stosowany jest przede wszystkim w chorobach układu krążenia, poza tym w niedoborach immunologicznych lub w stanach, w których wskazane jest zwiększenie aktywności układu odpornościowego. Najważniejszym wskazaniem leczniczym dla koenzymu Q10 są: kardiomiopatie i niewydolność krążenia, choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, niemiarowości.
        Koenzym Q10 (nazwa międzynarodowa – ubidekarenon), określany również nazwą „ubichinon” (ubitarius – wszechobecny, chinon – związek pierścieniowy zawierający dwie grupy ketonowe) jest pochodną chinonu (2,3-dimetoksy-5-metylo-6poliizoprenylobenzochinon). Koenzym Q10 zawiera łańcuch poliprenolowy, składający się z 10 jednostek izoprenolowych. U różnych zwierząt i w roślinach występują homologi koenzymu Q10, różniące się długością łańcucha poliprenolowego (koenzym Q7, Q8 i in.).
             Działanie biologiczne u człowieka wywiera przede wszystkim koenzym Q10. Główna rola biologiczna koenzymu Q10 (nazywanego przez niektórych witaminą Q10) polega na jego udziale w oddychaniu komórki przez łańcuch oddechowy cyklu Krebsa. Jest to przebieg reakcji chemicznych, w których zredukowane formy oksydoreduktaz utleniają się w obecności tlenu cząsteczkowego, a uzyskana energia wykorzystywana jest do fosforylacji ADP do ATP.
                 Łańcuch oddechowy składa się z czterech kompleksów (Baggio E.l. et al.: Clin. Investig. 1993, 71, 145). W trzech pierwszych kompleksach istotną rolę odgrywa koenzym Q10. Jest on głównym związkiem, gromadzącym wodory dostarczane przez zredukowane koenzymy dehydrogenaz, ale stanowi również podstawowe źródło protonów i elektronów, wykorzystywanych w reakcjach kompleksu III i IV. Procesy te przebiegają w mitochondriach.
              Koenzym Q10 bierze również udział w mikrosomalnym procesie utleniania. Proces ten jest głównym szlakiem utleniania ksenobiotyków. Koenzym Q10 odgrywa także istotną rolę w mechanizmach oksydoredukcyjnych, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio przez wzmaganie przechodzenia tokoferolu (witaminy E) z formy utlenionej w zredukowaną. Z tego powodu koenzym Q10 jest uważany za najpotężniejszy czynnik chroniący komórkę przed aktywnymi chemicznie postaciami tlenu – uważa się go za silny „wyłapywacz” wolnych rodników. Działa również bezpośrednio stabilizująco na błony biologiczne -zarówno subkomórkowe, jak i komórkowe.
                Koenzym Q10 jest niezbędny do życia komórki – przy obniżeniu się jego stężenia o 25% funkcje komórek ulegają zaburzeniu. Przy spadku stężenia do 50% – komórka ginie. Przyczyną niedoboru koenzymu Q10 może być upośledzenie jego biosyntezy w następstwie niedożywienia (głodzenie), zatruć i samozatruć, procesów zwyrodnienia komórki, np. w wyniku starzenia się i innych.

Drugą przyczyną niedoboru koenzymu Q10 w ustroju jest wzmożone jego zużycie, np. w następstwie dużego wysiłku fizycznego lub procesów chorobowych. Stwierdzono, że stężenie koenzymu Q10 w organizmie człowieka starego (np. w wieku 77-81 lat) jest około dwukrotnie mniejsze niż u ludzi młodych (Langsjoen P. et al.: Proceeding of the Biochemical and Clinical Aspects of Coenzyme Q10, Stockholm 1993). Stężenie koenzymu Q10 w próbkach mięśnia sercowego, pobranych w czasie zabiegów chirurgicznych u ludzi z chorobami serca (kardiomiopatie), jest wyraźnie niższe niż u ludzi zdrowych (Nobuyoshi M. et al.: Biomedical and Clinical Aspects of Coenzyme Q10. Elsevier Science Publishers Amsterdam – New York – Oxford 1984). Niedobory tego koenzymu stwierdza się również u 60-90% chorych z przyzębicą (paradontopatie). Należy jednak zaznaczyć, że dotyczy to przede wszystkim błony śluzowej jamy ustnej (dziąseł). Podawanie koenzymu Q10 w tych stanach pacjentom, jak również psom z doświadczalnie wytworzonym modelem paradontozo-podobnych zmian w dziąsłach, powoduje zwiększenie stężenia koenzymu Q10 w zmienionych chorobowo dziąsłach, oraz równocześnie wyraźne zmniejszenie lub ustąpienie objawów paradontopatii.
                Wykazano, że efekt ten można również uzyskać po podawaniu koenzymu Q10 miejscowo po rozpuszczeniu go w oleju sojowym do kieszonek dziąsłowych wokół zagrożonych zębów. Zastosowanie koenzymu Q10 jest obecnie szerokie – m.in. ze względu na jego dobrą tolerancję, a właściwie faktyczny brak toksyczności. Koenzym Q10 stosowany jest przede wszystkim w chorobach układu krążenia, poza tym w niedoborach immunologicznych lub w stanach, w których wskazane jest zwiększenie aktywności układu odpornościowego, w chorobach przemiany materii, w paradontopatiach, w geriatrii, w zatruciach oraz w celu zwiększenia wydolności fizycznej.
                Młody organizm jest pełen energii, a wszystkie procesy życiowe przebiegają szybko i bez komplikacji . Jest to zasługą sprawnego działania przemian biochemicznych i odpowiedniej ilości ważnych dla życia biomolekuł. Jedną z ważniejszych cząsteczek, odpowiedzialnych za przemiany energetyczne w organizmie jest koenzym Q10. Najwyższe jego stężenie w tkankach człowieka występuje w wieku 19-20 lat. Nastepujący sukcesywnie proces starzenia się oraz współistnienie różnych chorób powoduje zmniejszenie się stężenia koenzymu Q10 i obniżenie wydolności energetycznej organizmu.
            Koenzym Q10 (CoQ10), określany również nazwą ubichinon, jest jednym z istotnych czynników zapewniających prawidłowy przebieg procesów życiowych komórki. Ze względu na niezwykłe właściwości, jest jednym z istotnych czynników zapewniających prawidłowy przebieg procesów życiowych komórki.W czystej postaci koenzym Q10 jest żółtopomarańczowym krystalicznym proszkiem pozbawionym smaku i zapachu. Pod względem chemicznym jest to substancja tłuszczopodobna , do której przyczepiony jest chinon, czyli związek, który składa się z cząsteczek wodoru, węgla i tlenu.
              Wszystkie żywe komórki potrafią wytwarzać koenzym Q10 z aminokwasów: fenyloalaniny, tyrozyny i metioniny. Przy czym komórka do wytwarzania koenzymu Q10 potrzebuje jeszcze witaminy B12 i kwasu foliowego oraz innych witamin z grupy B. Organizm ludzki zawiera łącznie 2 g ubichinonu. Ponieważ organizm posiada zdolność wytwarzania Q10, zalicza się je do substancji witaminipodobnych. W starszym wieku organizm wykorzystuje koenzym z pokarmu, lecz nie potrafi przekształcać już koenzymu Q o mniejszej liczbie elementów w bocznym łańcuchu w koenzym Q10. Często ubichiniony zalicza się także do grupy witamin  E, razem z tokoferolami, które występują w wielu olejach roślinnych np.oleju z kiełków pszenicy lub oliwie z oliwek.
              Jeszcze 20 lat temu koenzym Q10 (ubichinon) był mało znany, dziś wiemy o nim o wiele więcej. Na opakowaniach różnych kosmetyków i suplementów diety często możemy przeczytać informację: zawiera koenzym Q10. Na czym polega działanie koenzymu Q10, że wzbudził on aż tak duże zainteresowanie?
Wyobraźmy sobie, że każda komórka naszego organizmu do właściwego funkcjonowania potrzebuje energii – żadne procesy wewnętrzne nie mogą zachodzić bez użycia energii. Potrzebujemy jej podczas trawienia pokarmów, oczyszczania organizmu z produktów przemiany materii, wysiłku fizycznego, oddychania, jest niezbędna dla wszystkich narządów wewnętrznych. Do swojej pracy potrzebuje jej także serce, które bez ustanku pracuje dzień i noc… i nigdy nie odpoczywa.
               Żeby tej energii nie brakowało, każda komórka ma w swoim wnętrzu maleńką „elektrownię” produkującą energię: ta elektrownia to mitochondrium. Jednakże, aby mitochondrium mogło produkować energię, wymagana jest obecność koenzymu Q10. Jeśli go zabraknie, to energia nie będzie produkowana w wystarczającej ilości. Na konsekwencje takiego niedoboru nie trzeba długo czekać – ciągły brak energii sprawi, że komórki nie będą sprawne, a jeśli komórki nie działają prawidłowo, to nie działają poprawnie narządy i cały cykl wewnętrznych przemian a w konsekwencji funkcjonowanie całego organizmu zostanie zaburzone.
                Niedostateczna ilości koenzymu Q10 sprawia, że czujemy ogólne osłabienie. Mniej energii powoduje, że nasze serce z każdym dniem staje się coraz słabsze, mamy problemy z przemianą materii, coraz więcej „śmieci” w postaci toksyn tkwi w naszym organizmie, który nie ma siły wydalić ich na zewnątrz. Koenzym Q10 może mieć pozytywny wpływ na nasze dziąsła  – niektórzy dentyści zalecają swoim pacjentom koenzym Q10 do ssania – Sublingual Co Q10, oczywiście w połączeniu z witaminą C-Plus Flavonoids. Koenzym Q10 można również stosować jako uzupełnienie diety w przypadku problemów z nadwagą.
              Pamiętajmy, że już po 30 roku życia w naszym organizmie systematycznie zaczyna spadać ilość produkowanego koenzymu. Jako 40-latkowie mamy go już o ¼ mniej, a jego niedobór dodatkowo pogłębia zażywanie leków farmakologicznych lub radioterapia. Dodatkowe dawki tego związku mogą być przydatne, aby mieć wystarczająco dużo siły, energii i jeśli chcemy, aby nasze serce pracowało jak najdłużej. Wsparcia potrzebują także ludzie młodzi – należą do nich sportowcy oraz osoby na co dzień wykonujący ciężką pracę fizyczną.
                  Koenzym Q10 jest związkiem rozpuszczalnym w tłuszczach, dlatego też zaleca się aby przyjmować go z preparatem Omega 3 lub Triple Potency Lecithin.
Z własnego doświadczenia: po przerwie w uprawianiu sportu postanowiłam „zabrać się za siebie” i zaczęłam codziennie uprawiać marszobiegi. Początki nie były zachęcające, więcej było marszu niż biegu, ale z czasem mój organizm stawał się mocniejszy, nie dostawałam zadyszki. Teraz pokonuję dystans ok. 4 km biegiem z małymi tylko odcinkami marszu. W tym czasie zaczęłam również systematycznie przyjmować suplementy: Super Co Q10, Omega 3 i Vital A. Nie dość, że zaczęłam znacznie lepiej się czuć, zarówno po dawce ruchu jak i suplementów, to wróciła mi energia, a moje samopoczucie jest znacznie lepsze, nie czuję też zmęczenia po wysiłku. Wiem, że to przede wszystkim zasługa koenzymu Q10.

- Powtórzyłem za panią mgr Bożeną Zarzycką. ;-*

czwartek, 26 września 2013

395.

              


    Witamina U była niezwykle popularna w latach 70-dziesiątych. Niewiele jest informacji na temat witaminy U, wiadomo, że odgrywa ważną rolę przy gojeniu owrzodzeń, opuchlizny, osuszaniu wrzodów i łagodzi objawy nieżytu żołądka poprzez hamowanie nadmiernego wydzielania soku żołądkowego. Nie stwierdzono skutków niedoboru czy toksyczności, zalecana dawka to ok 500 mg. Występuje naturalnie w soku z kapusty.
Zmiana tematu.

UWAGA! Jak jesteś chorym na SM w Polsce zarejestruj się. W przyszłości to wiele pomoże pacjentom i lekarzowi. To pierwszy tego typu rejestr w Polsce. Ten rejestr zainicjowany i stworzony został przez medyków dla których PESEL jest podstawowym numerem identyfikacyjnym pacjenta. Mamy go w kartotece i na każdej recepcie. A w rejestrze SM zapobiega dublowaniu wpisów. Może się okazać że pacjent samodzielnie wpisze swoje dane a lekarz neurolog zrobi to samo z jego kartoteki. I wyjdzie że w Polsce jest 2 x więcej chorych niż faktycznie jest. Najprawdopodobniej już wkrótce żaden pacjent nie będzie mógł wejść do finansowanych przez NFZ programów lekowych bez wpisu do tego rejestru. Wiec wybór oczywiście należy do Nas o ile PESEL jest tak bardzo wrażliwy, ale wcześniej czy później wszyscy znajdziemy się w tym rejestrze po samym kodzie G35 w jakimkolwiek dokumencie NFZ.   "REJESTRACJA"

394.

              Witamina T to zespół substancji (frakcja) wyodrębnionych z nasion sezamu, żółtek jaj, owadów i grzybów. Jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach, odporną na ogrzewanie. Frakcja ta podawana ludziom i zwierzętom powoduje zwiększenie krzepliwości krwi (wzrost liczby trombocytów) oraz pobudzenie hemopoezy (procesów krwiotwórczych). 
              Istnieją doniesienia, że zwiększa koncentrację i poprawia pamięć. Nie ustalono struktury chemicznej witaminy T, a jej istnienie w dosłownym znaczeniu jako jednorodnego związku niezbędnego do życia – jest kontrowersyjne.

Niektórzy mylnie zaliczają Witaminę T do witamin z grupy O, witaminy B11 albo Bt i karnityny.

środa, 25 września 2013

393.


              Witamina P, (Rutyna). Często mylona z witaminą PP, B3, kwasem nikotynowym. Mianem witaminy P określa się żółte barwniki – rutynę i hesperydynę – które należą do cytrusowych bioflawonoidów. Witamina P ułatwia przyswajanie witaminy C, a obie substancje zmniejszają ryzyko wylewów, krwawień z dziąseł oraz wybroczyn w skórze. Obecność witamin w organizmie wzmacnia także układ odpornościowy, chroniący nas przed infekcjami.
                    Witamina P obejmuje grupę organicznych związków chemicznych zwanych bioflawonoidami. Związki te są zaliczane do witamin, choć jest to kwestia dyskusyjna. Poznano już ponad 7000 rodzajów bioflawonoidów, a do najbardziej rozpoznawalnych z nich zaliczamy rutynę, hesperydynę, kwercetynę, kemferol i eriodykcjol.                                                                                         
             Witaminę P poznaliśmy w 1936, za sprawą naukowca węgierskiego i odkrywcy witaminy C, Alberta Szent-Gyorgyi. Początkowo, bioflawonoidy, które otrzymano z soku z cytryny oraz z czerwonej papryki, uważane były za witaminę, stąd nazwa zbiorowa dla tych substancji to witamina P. Nazwa pochodzi od ang. permeability, czyli przepuszczalność. Dopiero po latach stwierdzono, że tzw. witamina P jest tak naprawdę zbiorem flawonoidów. Bioflawonoidy są „towarzyszem broni” witaminy C. Mają działanie przeciwobrzękowe i antyoksydacyjne. Poza tym zmniejszają przepuszczalność naczyń krwionośnych.
                   Witamina P razem z witaminą C odpowiadają za stan tkanki łącznej w organizmie i zapobiegają krwawieniom oraz wybroczynom. Niedobory witaminy P objawiają się nadmierną kruchością naczyń krwionośnych. Witamina P poprawia przepływ krwi w naczyniach wieńcowych i obniża ciśnienie. Działa rozkurczowo na mięśnie gładkie naczyń krwionośnych i przewodów żółciowych. Jest pomocna w leczeniu miażdżycy. Ponadto ma właściwości przeciwgrzybiczne, przeciwalergiczne, przeciwnowotworowe i przeciwwrzodowe.

                         Najwięcej witaminy P zawierają owoce cytrusowe, pomarańcze, grejpfruty, a także morele, wiśnie, jeżyny i owoce głogu. Bogatym źródłem bioflawonoidów są również: aronia, berberys, czarny bez, dziurawiec, czarna porzeczka, Czerwone wino, kapary, szczaw, gryka, papryka, fiołek trójbarwny i mięta.                    Ponieważ witamina P jest rozpuszczalna w wodzie, nie zagraża nam jej przedawkowanie. Nadmiar bioflawonoidów w organizmie jest wydalany wraz z moczem. Na bioflawonoidy nie ma ustalonego dziennego zapotrzebowania. Przyjmuje się jednak, że dawka dzienna powinna wynosić około 20 mg. Witaminę P poleca się kobietom w okresie przekwitania, cierpiącym na dokuczliwe uderzenia gorąca. Ponadto witaminę P powinny przyjmować także osoby, u których występują krwawienia dziąseł lub które skarżą się na łatwe powstawanie siniaków, nawet po niewielkich urazach.
              Zażywanie zwiększonych dawek witaminy P i witaminy C zapobiega przeziębieniom, infekcjom oraz grypie. Witaminy te uszczelniają naczynia krwionośne, chroniąc je przed atakiem wirusów i bakterii. Poza tym bioflawonoidy podtrzymują działanie adrenaliny, która ma właściwości stymulujące i mobilizujące. Dlatego warto uwzględnić w diecie porcję surówek, w których skład wchodzą warzywa, zawierające bioflawonoidy. 

wtorek, 24 września 2013

392.


             Wit. O, czyli witamina B11 / karnityna, nie jest witaminą w ścisłym rozumieniu tego słowa, ponieważ składa się z substancji syntetyzowanych w wątrobie, nerkach i mózgu. Do organizmu dostarczana jest wraz z pożywieniem przez co uchodzi za substancję witaminopodobną. Co ciekawe, witamina O nie podlega mechanizmom metabolicznym. Zamiast tego ulega filtracji w nerkach, a potem jest w całości wchłaniana w kanalikach nerkowych.
               Badacze przyjmują, że naturalna i właściwa witamina O jest L – stereoizomerem i tylko ona wywołuje odpowiednią reakcję organizmu. Z tego też względu powinna być przyjmowana jedynie w takiej postaci. Jest odpowiednia dla osób, które cierpią na niewydolność krążenia, chorobę wieńcową, miażdżycę, cukrzycę, choroby układu krążenia, męską niepłodność lub mają uszkodzone mięśnie. Bywa też stosowana pomocniczo w przypadku wielu chorób, np. AIDS, Alzheimera czy otyłości.             
              Do dzisiaj nie udało się jednoznacznie wykazać szkodliwości karnityny. Z badań wynika jednak, że jej nadmiar nie ma żadnego wpływu na płód ludzi i zwierząt. Nie zmienia też materiału genetycznego, nie wywołuje czynników powodujących powstawanie i rozwój nowotworu ani żadnych wad wrodzonych. Generalnie uchodzi za substancję bezpieczną i dobrze tolerowaną przez organizm; niekiedy jedynie wywołuje dolegliwości ze strony układu pokarmowego (wymioty, bóle brzucha, biegunkę). Nie ma przeciwwskazań do przyjmowania witaminy O. Niektórzy przestrzegają jednak przed zażywaniem karnityny przez młodzież do 15 roku życia oraz kobiety w ciąży.
               Specjaliści uznają, że dzienna dawka witaminy O u osoby dorosłej i zdrowej wynosi 15 - 100 mg dwa razy na dobę. Synteza wynosi od 11 do 34 mg w ciągu doby, a przy normalnej diecie do organizmu dostaje się od 20 do 200 mg karnityny. W przypadku wegetarian wskaźnik ten jest znacznie niższy i wynosi zaledwie 1 mg na dobę. Powinna być też stosowana jako suplement diety u osób ciężko pracujących fizycznie oraz prowadzących forsowny trening. W tym ostatnim przypadku zalecana jest dawka 600 – 1200 mg.

                Witamina O pobudza włosy do wzrostu i dodaje im energii. Poza tym poprawia ukrwienie skóry głowy, dzięki czemu zwiększa się zaopatrzenie mieszków włosowych w znajdujące się we krwi, substancje odżywcze. Efekt? Włosy są znacznie mocniejsze i bardziej sprężyste. W dodatku karnityna poprawia nastrój, a tym samym łagodzi stresy, które powodują m.in. wypadanie włosów.
                 W jakich produktach się znajduje? Najwięcej karnityny znajduje się w mięsie: baraninie, wołowinie, wieprzowinie i rybach. Nieco mniej jest jej w drobiu oraz produktach pochodzenia owocowego i warzywnego. Za to całkiem sporo witaminy O zawierają wyroby mleczne. Codzienna dieta, w całości pokrywa zapotrzebowanie na nią organizmu. 
                   L-Karnityna bierze udział w usuwaniu z mitochondriów średnio- i krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, mających w nadmiarze działanie toksyczne, pełni rolę w procesach detoksykacyjnych.                                 Skutkami niedoboru Karnityny jest osłabienie, lub zaniki mięśni szkieletowych, oraz niewydolność mięśnia sercowego. Niektóre badania wskazują, ze doustnie przyjmowana karnityna zmniejsza masę tkanki tłuszczowej, a zwiększa masę tkanki mięśniowej i obniża uczucie zmęczenia, co może prowadzić do utraty wagi u niektórych osób. 
              Pomimo że karnityna jest oznaczana w handlu jako substancja wspomagająca odchudzanie, brak jest dowodów naukowych na takie działanie. 

poniedziałek, 23 września 2013

391.

       

      Wit. N, czyli kwas liponowy jako ALA jest doskonałym antyoksydantem (przeciwutleniaczem) nawet 100 razy silniejszym niż wit. C czy E. To naturalny składnik występujący w komórkach żywych organizmów, zarówno roślinnych i zwierzęcych oraz człowieka. 
                 Naturalna biosynteza kwasu liponowego zachodzi w mitochondriach, organellach komórkowych będących 'fabryką' energii. Jest to składnik odgrywający ważną rolę w procesach metabolizmu i oddychania komórkowego W skojarzeniu z witaminami z grupy B wpływa na metabolizm w komórkach nerwowych, ma działanie neuroprotekcyjne (neuroochronne). Zwiększa stężenie glikogenu w wątrobie co z kolei działa ochronnie na wątrobę. 
               Jest stosowany główne w leczeniu powikłań cukrzycy. Neuropatia cukrzycowa to choroba polegająca na uszkodzeniu zakończeń nerwowych. Jest to wynik działania wolnych rodników, które są z kolei skutkiem zbyt dużego stężenia glukozy we krwi. Neuropatia objawia się drżeniem i mrowieniem kończyn i jest leczona regularnym i dawkami kwasu liponowego, który wzmacnia nerwy i poprawia ich metabolizm. 
             Kwas liponowy zapobiega również katarakcie i chroni komórki mózgu i wątroby przed wolnymi rodnikami i szkodliwymi substancjami. Badania na mysich modelach stwardnienia rozsianego sugerują, że hamowanie przez kwas liponowy demielinacji, odpowiedzialnej za rozwój choroby, wiąże się z obniżeniem napływu limfocytów T i makrofagów do ośrodkowego układu nerwowego, mniejszym wydzielaniem cytokin prozapalnych: interferonu g (INF-g) i interleukiny 4 (IL-4) przez limfocyty T oraz hamowaniem aktywności wydzielanych przez leukocyty metaloproteinaz. 
            Bogatym źródłem kwasu liponowego są drożdże i wątroba. Kwas liponowy współdziała z witaminami B1, B2, B3 i B5 przy uwalnianiu energii z węglowodanów, tłuszczów i białek. Posiada właściwości moczopędne, przeciwcukrzycowe, przeciwmiażdżycowe i ochronne dla narządów miąższowych. Przyspiesza przemianę metaboliczną glukozy, zwiększa zapasy glikogenu w wątrobie, obniża stężenie tłuszczów we krwi, zwiększa wydolność fizyczną i psychiczną.

czwartek, 19 września 2013

390.

            


            Witamina F. Wśród nienasyconych kwasów tłuszczowych i rozpuszczających się w nich, wyróżnia się grupę wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które zawierają więcej niż jedno wiązanie podwójne węgiel-węgiel w łańcuchu węglowodorowym reszty kwasowej. 
            Są one niezbędnym elementem diety człowieka (stanowią grupę tzw. witamin F), gdyż są potrzebne do tworzenia ważnych związków, np. prostogladyn. Witaminą F nazywane są kwasy tłuszczowe: 
Linolowe – olej krokoszowy, kukurydziany, słonecznikowy, sojowy, arachidowy, rzepakowy, oliwa.         Linolenowe - olej lniany, rzepakowy, sojowy. 
Arachidowe - produkty pochodzenia zwierzęcego, mięso. 
Eikozapentaenowy  –  algi, łosoś, olej rybi (dorsz). 
Dokozaheksaenowy  – olej z makreli, niektóre algi, nasiona lnu. 
Związki te są budulcami komórek, wchodzą w skład błon komórkowych, zapewniając im lepszą trwałość. Dbają o skórę leczą trądzik. Przyczyniają się do obniżenia masy ciała i wzrostu płodności. 
             Występują w tłuszczach zwierząt wodnych i olejach roślinnych. Witamina F, przeciwdziała infekcjom, podnosi odporność n zakażenia, ma działanie przeciwwysiękowe i żółciopędne – przyśpiesza i wzmacnia produkcję żółci. Zapobiega odkładaniu się złogów nabłonkowo – organicznych w drogach żółciowych i moczowych, jest ważna w profilaktyce zawałów serca i udarów m mózgu oraz miażdżycy, przedłuża żywotność erytrocytów, zapobiega zwyrodnieniom naczyń. Korzystnie wpływa na gospodarkę lipidową ( tłuszczową ) -chroni wątrobę i nerki przed stłuszczeniem i marskością, bierze udział w mechanizmach przemiany cholesterolu, wpływając na jego poziomu obniżenie w surowicy krwi, korzystnie wpływa na stan skóry i włosów, pobudza regenerację nabłonka i tkanki łącznej, hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych. 
             Wraz z witaminą C i P (rutyną) wzmacnia śródbłonek, przyśpiesza gojenie ran i odleżyn, chroni przed szkodliwym promieniowaniem rentgenowskim, przyczynia się do obniżenia masy ciała, przyśpiesza spalanie tłuszczów. Wykorzystuje się nią w leczeniu zapalenia żył, zatorach, wysiękach naczyniowych, zaburzeniach miesiączkowych, zwłaszcza w stanach napięcia przedmiesiączkowego, także w profilaktyce nadżerek, chorobach infekcyjnych oczu, uszu, gardła, stanach zapalnych jelit, odbytu, żołądka, w wirusowym zapaleniu wątroby. Zapobiega zaparciom, zwiększa płodność. 
               Niedobory witaminy F powodują - zmiany skórne, zaczerwienienie, suchość, łojotok, złuszczanie naskórka, pękanie warg i kącików ust, stany zapalne dziąseł i języka. Krwawienie z nosa, przewlekłe stany zapalne spojówek i powiek, wysięki naczyniowe w oczach, wypadanie włosów, łamliwość paznokci, plamki na płytkach paznokci, rozdwajanie końcówek włosów, łupież, brak połysku. Zaburzenia w wytwarzaniu plemników i płodności, bolesne miesiączkowanie, skłonność do wyprysków, trądziku.
                  Nie ma żadnych doniesień na temat toksyczności i szkodliwości witaminy F. Naturalnym źródłem jest olej ogórecznikowy, dyniowy, z pestek czarnej porzeczki, olej wiesiołkowy, tran, olej migdałowy, makowy, korkoszowy, lniany, arachidowy, słonecznikowy, orzechy, kiełki pszenicy, tran, ryby morskie, pełne mleko, oliwa z oliwek  soja,  pestki słonecznika, , nasiona dyni, migdały i owoce avocado. Dawka witaminy K, to ok. 70 ug dla każdego. 12 łyżek nasion słonecznika lub dwie łyżki oleju zapewnia całkowitą dzienną dawkę witaminy F. 
                Znany preparat Linomag to nic innego jak roztwór witaminy F w oleju lnianym, przy leczeniu trądziku najlepsze efekty można uzyskać, stosując linomag z propolisem. Przy chorobach narządów płciowych wraz z witamina F dobrze jest przyjmować witaminę A, C i E. Obiecującym środkiem leczniczym przy zapaleniach skóry i innych jej dolegliwościach wywołanych przez niedobór kwasów tłuszczowych są oleje rybne. Olej lniany zmniejsza stężenie cholesterolu i zapobiega chorobom serca. 
              W przeciętnie zjadanych produktach, zabezpiecza się odpowiednią ilość, tak, że objawy awitaminoz i niedoborów mikroelementów występują dziś rzadko, głównie w wypadkach zaburzeń przyswajania składników pokarmowych w jelitach, czyli w chorobach jelit i narządów układu pokarmowego. Niektórzy naukowcy odpowiednią mieszaninę NNKT nazywają właśnie witaminą F. Odpowiednia mieszanina niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych oznacza właściwą proporcję kwasów tłuszczowych konfiguracji optycznej "cis": omega - 3, omega - 6, omega - 9, omega -19, omega - 23 i w mniejszych ilościach innych. 
             Właściwe takie proporcje znajdują się na przykład w mięsie surowych dzikich ryb (np. potrawa "suszi"). Na szczęście NNKT omega - 19, omega - 23 i w mniejszych ilościach inne, organizm człowieka może już zsyntetyzować sam, jednak pod warunkiem, że będzie dysponował odpowiednią ilością i we właściwej proporcji NNKT omega - 3, - 6, -9. Ważne jednak jest to, by stosunek omega - 3 do omega - 6 był około dwa do jednego. 
                   W przeciętnej diecie Amerykanina oraz juz coraz częściej i europejczyka, stosunek ten jest jeden do piętnastu. Oznacza to, iż omega - 3 jest aż trzydziestokrotnie za mało w stosunku do omega - 6. Ma to bardzo poważne konsekwencje zdrowotne, powoduje to nasilenie procesów zwyrodnieniowych i zapalnych. Jeśli odwrócimy te proporcje ulegają one zahamowaniu. 
              Właśnie taką, odpowiednią proporcję kwasów tłuszczowych omega, zawiera z dostępnych na rynku olei, jedynie specjalny olej lniany zwany wysokolinolenowym, a proporcja ta wynosi - 50% omega - 3, 25% omega - 6, i 15% omega - 9. Jeśli taką mieszaninę kwasów omega, na co dzień ma do dyspozycji nasz organizm to wytworzenie pozostałych długołańcuchowych NNKT nie przedstawia problemu i jest wystarczające zaopatrzenie w EPA i DHEA, tak zwane czynniki młodości i szczęścia. 
                 NNKT są też niezwykle labilne, znacznie labilniejsze, niż nawet wrażliwe witaminy i w znakomitej większości szybko ulegają utlenieniu do nasyconych kwasów tłuszczowych zupełnie tracąc swoją wyjątkową biologiczną funkcję pozostając tylko zwykłym "paliwem" dla metabolizmu. Proces ten nazywamy jełczeniem tłuszczy spożywczych. Biologiczna aktywność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest ponadto zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane powyżej 50 stopni, gotowane, czy potraktowane azotanami np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji. 
              Nie bez znaczenia dla utraty biologicznej aktywności NNKT jest obróbka żywności metalowymi ostrzami maszyn przemysłu spożywczego, a następnie dłuższe niż kilka dni przechowywanie gotowej żywności. Oznacza to praktycznie, że w spożywanych przetworzonych, gotowych produktach spożywczych, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe - NNKT - otrzymujemy w znikomej, zdecydowanie niewystarczającej, ilości. 
             Dobrą metodą na lepsze ich przyswajanie jest na przykład emulgacja poprzez mechaniczną homogenizację, miksowanie (ok. 5 minut) oleju lnianego z chudym białym serem twarogowym i jogurtem lub kefirem.